Wzór na pochodną funkcji złożonej

Wzory na pochodne

Temat: Wzór na przyrost funkcji. Wzór na pochodną funkcji złożonej.

Streszczenie

Na tym wykładzie zajmiemy się potężnie wykorzystywanym w praktycznym liczeniu pochodnych (tzn. liczeniu z wzorów, a nie z definicji). Jest to oczywiście wzór na pochodną funkcji złożonej:

Tak się jakoś śmiesznie składa, że wzór – na każdym kroku stosowany – jest jednocześnie najmniej zrozumiały i w ogóle z reguły pomijany. Bierze się to stąd, że o wiele łatwiej nauczyć się po prostu, jak w praktyce obliczać te pochodne (z funkcji złożonej), niż wprowadzać do tego jakiś teoretyczny wzór.

Za chwilę jednak objaśnimy, jak „działa” ten wzorek i w sposób ścisły go udowodnimy. Skorzystamy przy tym z innego twierdzenia – o przyroście wartości funkcji i z oznaczeń , jakie wprowadziłem na poprzednim wykładzie (przypomnę je jeszcze).

Dowód przeprowadzam raz jeszcze tak, jak w książce Fichtenholz’a. Przy okazji, jeśli naprawdę pasjonujesz się matematyką (a ściślej: analizą matematyczną) MUSISZ mieć tą 3 tomową książkę, wpisz w Google czy Allegro – Fichtenholz, każdy wie o co chodzi, nie ma możliwości pomyłki.

Zaczynajmy zatem…

Funkcje złożone. Pochodne funkcji złożonych.

Z funkcjami złożonymi powinniśmy się już zetknąć w szkole średniej. Są to funkcje, w których argumentem jakiejś funkcji nie jest taki sobie zwykły 'x’, jak Pan Bóg przykazał, tylko jakaś inna funkcja.

Na przykład:

Ta funkcja jest złożona. Argumentem funkcji sinus nie jest x (wtedy była by to prosta funkcja  ), tylko jakaś inna funkcja, a konkretnie – .

Funkcje złożone bywają bardziej podstępne, na przykład:

Tutaj potrzeba już bardziej wprawnego oka, żeby zauważyć, że mamy jest to funkcja , w której zamiast argumentu jest wstawiona funkcja .

Funkcję złożoną f, której argumentem jest jakaś inna funkcja g można przedstawić symbolem:

Ma to sens, prawda? f liczona nie z x, tylko z innej funkcji: g(x).

Jak wiemy, pochodną z funkcji złożonej liczy się ze wzoru:

Jak go rozczytać? Ano tak: pochodna z funkcji f, w której argumentem jest funkcja g równa jest pochodnej z funkcji f (argumentem tej pochodnej jest funkcja g), przemnożonej przez pochodną funkcji g.

Najlepiej załapać to na przykładzie. Weźmy naszą funkcję złożoną:

Podstawa to orientacja, która funkcja jest która, to znaczy, argumentem jakiej funkcji jest która funkcja, to znaczy która funkcja ze wzoru to nasza funkcja f (można też ją nazwać: „funkcja zewnętrzna”), a która to funkcja g (można też powiedzieć o niej: „funkcja wewnętrzna”). Nasza funkcja f w tym przykładzie to funkcja sinus, a jej argumentem jest funkcja g.

Zgodnie ze wzorem: , pochodna funkcji równa będzie pochodnej funkcji sinus (czyli cosinus), której argumentem jest funkcja g=lnx (czyli będziemy mieli cosinus z lnx) razy pochodna funkcji lnx (czyli ):

Można zapisać ją ładniej:

I tyle 🙂

Zajmiemy się teraz formalnym udowodnieniem naszego wzorku. Najpierw udowodnimy jednak pomocniczo…

Twierdzenie o przyroście wartości funkcji

Jak wiemy już z poprzedniego wykładu, przyrost wartości funkcji () w dowolnym punkcie   można zapisać jako:

Widać to wprost z rysunku:

Przyrost delta yWzór na przyrost wartości funkcji w punkcie można jednak zapisać również inaczej, w nie tak bardzo oczywisty sposób:

Twierdzenie

Jeśli funkcja f(x) ma w punkcie skończoną pochodną, to przyrost wartości tej funkcji w tym punkcie można przedstawić jako:

gdzie  jest wartością zależną od i wraz z   dążącą do zera.

Dowód

Zauważmy, że zgodnie z definicją pochodnej i tego, czym jest  (patrz wyżej):

Jeżeli przyjmiemy więc, że:

Widzimy, że zależy od i biorąc będziemy mieli (bo pokazaliśmy wyżej, że ).

Tak obrana ma więc warunki określone w zadaniu.

Obie strony równania mnożę przez :

Przenoszę stronami i mam:

Wyprowadziliśmy więc w ten sposób wzór na przyrost wartości funkcji z twierdzenia, co kończy dowód.

Twierdzenie o przyroście funkcji wykorzystamy w dowodzie wzoru na pochodną funkcji złożonej.

Twierdzenie o pochodnej funkcji złożonej

Pochodna funkcji złożonej (przy spełnionych założeniach dotyczących istnienia pochodnych funkcji w punkcie) dana jest wzorem:

Dowód

Dla przyrostu argumentów otrzymamy pewien przyrost wartości funkcji g: i pewien przyrost wartości funkcji f: . Zauważmy teraz, że przyrost wartości funkcji g jest jednocześnie przyrostem argumentów dla funkcji f (bo wartości funkcji g są argumentami funkcji f).

Wykorzystując nasze twierdzenie o przyroście wartości funkcji (udowodnione wyżej) dla funkcji f mamy:

we wzorze z twierdzenia zastąpiłem – bo argumentami funkcji f są wartości funkcji g, a nie x-sy.

Dzielimy obie strony przez i mamy:

Biorąc teraz równe jest z definicji wartości pochodnej funkcji g w punkcie , .

Składnik: dąży więc do zera, bo samo dąży do wartości pochodnej funkcji g, a dąży do zera (zgodnie z twierdzeniem o przyroście funkcji), jedno zaś przemnożone przez drugie dąży do zera.

Mamy zatem (przechodząc do granicy przy ):

Co należało dowieść.

KONIEC

Pisząc tego posta korzystałem z…

1. „Rachunek różniczkowy i całkowy. Tom I.” G.M. Fichtenholz. Wyd. 1966.


Kliknij tutaj, aby przypomnieć sobie, jak wyprowadzić wzory na właściwości pochodnych (poprzedni Wykład) <–

Kliknij tutaj, aby powrócić na stronę z wykładami o pochodnych

24 Komentarze

  1. Potrafisz też liczyć pochodne funkcji podwójnie złożonych nie w sensie, że głębiej i głębiej są jeszcze jakieś funkcje, tylko że są na tym samym poziomie (np. logarytm do potęgi arcustangens)? Bo mam takich kilka do policzenia i jestem załamana

  2. ja na kolokwium miałam zadanie : ((cosx)^sin2x)’… , próbowałam robić to wzorem na (x^n)’, ale było źle, potem znalazłam jakiś wzór a^b = e^(blna)… i juz sama nie wiem jak to zrobic

  3. Witam, na kolokwium miałam za zadanie policzyć pochodną z definicji z takiej funkcji:

    f(x)= {-x^2+x ;dla x2

    (dwie funkcje dla różnych przedziałów). Trzeba policzyć f'(2) o ile istnieje. Mogę prosić o pomoc?

  4. Miałem przyjemność spotkać się z zadaiem na kolokwium dotyczącym pochodnych, brzmi on tak 〖(sin^5〗⁡(tg(x)))’. Niestety nie potrafię tego rozwiązać 🙁

  5. Witam 🙂
    mam taki przykład
    y=x^2 * e^(-5x-6) + 3/ (4-x)^2
    W jaki sposób liczymy tutaj pochodną? Głównie chodzi mi o e z potęgą. Z jakich wzorów korzystamy?

    1. \displaystyle y={{x}^{2}}{{e}^{{(-5x-6)}}}+\frac{3}{{{{{(4-x)}}^{2}}}}

      Mam tutaj policzyć pochodną iloczynu oraz ilorazu dwóch funkcji.

      Korzystam z wzorów:
      https://etrapez.pl/wp-content/uploads/domowe/kp/pochodne.pdf

      \displaystyle \begin{matrix} y'=\left( {{{x}^{2}}{{e}^{{(-5x-6)}}}+\frac{3}{{{{{(4-x)}}^{2}}}}} \right)'=\left( {{{x}^{2}}{{e}^{{(-5x-6)}}}} \right)'+\left( {\frac{3}{{{{{(4-x)}}^{2}}}}} \right)'= \\ \left[ {\left( {{{x}^{2}}} \right)'\cdot {{e}^{{(-5x-6)}}}+{{x}^{2}}\cdot \left( {{{e}^{{(-5x-6)}}}} \right)'} \right]+\left[ {\frac{{\left( 3 \right)'\cdot {{{(4-x)}}^{2}}-3\cdot \left( {{{{(4-x)}}^{2}}} \right)'}}{{{{{\left( {{{{(4-x)}}^{2}}} \right)}}^{2}}}}} \right]= \\ \left[ {2x\cdot {{e}^{{(-5x-6)}}}+{{x}^{2}}\cdot {{e}^{{(-5x-6)}}}\cdot (-5x-6)'} \right]+\left[ {\frac{{0\cdot {{{(4-x)}}^{2}}-3\cdot \left( {2\cdot (4-x)\cdot (4-x)'} \right)}}{{{{{(4-x)}}^{4}}}}} \right]= \\ 2x\cdot {{e}^{{(-5x-6)}}}+{{x}^{2}}\cdot {{e}^{{(-5x-6)}}}\cdot (-5-0)+\frac{{-6\cdot (4-x)\cdot (0-1)}}{{{{{(4-x)}}^{4}}}} = \\ {{e}^{{(-5x-6)}}}\cdot \left( {2x-5{{x}^{2}}} \right)+\frac{{6\cdot (4-x)}}{{{{{(4-x)}}^{4}}}}={{e}^{{(-5x-6)}}}\cdot \left( {2x-5{{x}^{2}}} \right)+\frac{6}{{{{{(4-x)}}^{3}}}}\end{matrix}

  6. podaj definicje ilorazu różnicowego funkcji f:R–>R w punkcie xo=2
    podaj warunek na to aby funkcja f:R–>R była malejąca w przedziale (a,b)
    jak to trzeba zrobic?

  7. Witam, mam problem z policzeniem pochodnej, a już nie pamiętam jak się to robiło.
    2ω pod pierwiastkiem 1+3cos^2(ω t)

  8. Czy ktoś potrafi obliczyć pochodną drugiego rzędu funkcji y=f(cos x) gdzie f należy do C^2(a,b) i przy okazji mi wyjaśnić czym jest klasa C^2?

    1. wiem że post był dawno ale może się komuś to przyda (cos{arctg[ln(x)]})’= (-sin{arctg[ln(x)]})*(1{1+[ln(x)]^2}*(1x), czyli liczysz od lewej do prawej mnożąc wszystko

  9. Witam czy w przydatku liczenia pochodnej f(x) = (2x + 4 – ln6)’
    mam uznać że chodzi o logarytm naturalny z 6 i że pochodna z tego to 0 czy mam zły tok myślenia?

  10. Witam. Mam problem z policzeniem ekstremum lokalnych funkcji z drugiego warunku wystarczającego.

    f(x) = x^4 – 4x^3 + 6x^2 – 4
    i f(x) = 3(x+5)^4

    Czy mogłabym prosić o pomoc w rozwiązaniu?

    1. Krystian Karczyński

      Dobra, zacznę od tej pierwszej:

      f\left( x \right)={{x}^{4}}-4{{x}^{3}}+6{{x}^{2}}-4

      {f}'\left( x \right)={{\left( {{x}^{4}}-4{{x}^{3}}+6{{x}^{2}}-4 \right)}^{\prime }}=4{{x}^{3}}-12{{x}^{2}}+12x

      4{{x}^{3}}-12{{x}^{2}}+12x=0

      4x\left( {{x}^{2}}-3x+3 \right)=0

      4x=0\quad \vee \quad {{x}^{2}}-3x+3=0

      x=0\quad \vee \quad \Delta ={{\left( -3 \right)}^{2}}-4\cdot 1\cdot 3=9-12=-3

      x=0

      Czyli mamy jeden punkt x=0„podejrzany” o bycie ekstremum. Dalej postępujemy sposobem „z drugiej pochodnej”, opisanym tutaj :

      {f}''\left( x \right)={{\left( 4{{x}^{3}}-12{{x}^{2}}+12x \right)}^{\prime }}=12{{x}^{2}}-24x+12

      {f}''\left( 0 \right)=12\cdot {{0}^{2}}-24\cdot 0+12=12

      …czyli funkcja osiąga w tym punkcie minimum. Liczymy jeszcze jego wartość:

      {{f}_{MIN}}\left( x \right)={{0}^{4}}-4\cdot {{0}^{3}}+6\cdot {{0}^{2}}-4=-4

      KONIEC

    2. Witam. Mam dosyć poważne pytanie. Jak wyprowadzić z definicji pochodną funkcji x-> f(ax+b) wiedząc, że funkcja f jest różniczkowalna w całej dziedzinie, którą tworzą wszystkie liczby rzeczywiste x? Otóż jest to jedno z tych charakterystycznych zadań, ale towarzyszy mu kompletny brak pomysłu.

      Z góry dziękuję.

  11. Witam,
    mam problem z policzeniem pochodnej po x, y i z z funkcji f(x,y,z)= x sin(xyz).
    Czy mogłabym prosić o pomoc w rozwiązaniu?
    Pozdrawiam

    1. Krystian Karczyński

      Jasne, jedziemy metodami omówionymi w moim Kursie Funkcje Wielu Zmiennych :

      f\left( x,y,z \right)=xsin \left( xyz \right)

      \frac{\partial f}{\partial x}=\frac{\partial }{\partial x}\left( xsin \left( xyz \right) \right)=\frac{\partial }{\partial x}\left( x \right)sin \left( xyz \right)+x\frac{\partial }{\partial x}\left( sin \left( xyz \right) \right)=sin \left( xyz \right)+xcos \left( xyz \right)\cdot yz=sin \left( xyz \right)+xyzcos \left( xyz \right)

      \frac{\partial f}{\partial y}=\frac{\partial }{\partial y}\left( xsin \left( xyz \right) \right)=x\frac{\partial }{\partial y}\left( sin \left( xyz \right) \right)=xcos \left( xyz \right)\cdot xz={{x}^{2}}zcos \left( xyz \right)

      \frac{\partial f}{\partial z}=\frac{\partial }{\partial z}\left( xsin \left( xyz \right) \right)=x\frac{\partial }{\partial z}\left( sin \left( xyz \right) \right)=xcos \left( xyz \right)\cdot xy={{x}^{2}}ycos \left( xyz \right)

  12. Witam, miałem przyjemność uczyć się z Twojego kursu 🙂 Na ćwiczeniach z analizy miałem taki przykład do policzenia: (e^sinx)’ Po obliczeniu: (e^sinx)’ = sinx * e^(sinx – 1) * (sinx)’ = sinx * e^(sinx – 1) * cosx prowadzący stwierdził, że to jest źle. Dlaczego tu jest błąd? Z góry dzięki za odpowiedź.

    1. Krystian Karczyński

      Witam 🙂 Przykład jest źle policzony, bo skorzystał Pan z niewłaściwego wzoru w pierwszym kroku. Pan skorzystał ze wzoru na x^n(czyli na xdo liczby), a trzeba było skorzystać ze wzoru na e^x.

      Powinno być więc tak:

      {{\left( {{e}^{sin x}} \right)}^{\prime }}={{e}^{sin x}}\cdot {{\left( sin x \right)}^{\prime }}={{e}^{sin x}}cos x

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your comment will be publicly visible on our website along with the above signature. You can change or delete your comment at any time. The administrator of personal data provided in this form is eTrapez Usługi Edukacyjne E-Learning Krystian Karczyński. The principles of data processing and your related rights are described in our Privace Policy (polish).