Wykazywanie, że liczba jest (bądź nie jest) granicą funkcji z definicji

Granice funkcji Wykład 7

Temat: Wyznaczanie granic funkcji z definicji

Streszczenie

W artykule pokażę na kilku przykładach wykazywać z definicji (Cauchy’ego lub Heine’go), że liczba jest, lub nie jest granicą funkcji. Przed przystąpieniem do czytania artykułu potrzebne jest zrozumienie obu definicji granic funkcji – opierającej się na granicach ciągu definicji Heine’go i opierającej się na otoczeniach punktu definicji Cauchy’ego.

Granice funkcji Cauchy’ego – przykład 1

Wykaż z definicji, że liczba  jest granicą funkcji  przy x dążącym do 1.

Innymi słowy, mamy wykazać, że:

Do wykazania użyjemy definicji granic funkcji Cauchy’ego. Przypomnijmy ją:

Liczbę g nazywamy granicą funkcji w punkcie , jeśli:

Definicja granicy funkcji formalna

W naszym konkretnym przykładzie mamy:

Mamy więc pokazać, że niezależnie od tego, jak małe sobie nie obierzemy, zawsze znajdziemy do niego takie , że z nierówności:  wynikać będzie nierówność .

Weźmy więc dowolny    i nierówność:

Jeszcze raz zwróćmy uwagę na ważną rzecz. Dobór konkretnego  w nierówności: zależy tylko od nas, możemy go sobie wybrać jaki nam się tylko podoba, ważne jest tylko, żeby dla tego naszego wyboru zachodziło: .

Zilustrujmy sprawę na rysunku. Mamy obrane dowolnie małe otoczenie wartości – o szerokości  (odpowiada to nierówności ):

Zaznaczone otoczenie wartości 1/4Na osi argumentów OX trzeba teraz dobrać takie otoczenie 1, żeby wartości odpowiadające temu otoczeniu zawsze zawierały się w otoczeniu zaznaczonym powyżej. Ważną rzeczą jest, że można to zrobić dowolnie. Można więc zrobić tak:

Najpierw wyznaczymy  i   takie, że jak na rysunku:

Zaznaczone x_1 i x_2 na rysunkuJak się do tego zabrać? Widać z rysunku, że wartość funkcji w punkcie musi byś równa , a wartość funkcji w punkcie  musi byś równa . Czyli:

Wzorem na wartość funkcji jest , zatem:

Rozwiązuję równanie pierwsze:

Mam policzone . Analogicznie liczę :

Mamy więc policzone . Nanoszę te wartości na rysunek:

Zaznaczone i wyliczone x_1 i x_2 na rysunkuNasze dowolne otoczenie argumentów 1 powinno zawierać się w przedziale pomiędzy    i . – wtedy odpowiadające mu otoczenie wartości na pewno będzie zawierać się w otoczeniu wartości z epsilonem (zaznaczonym na rysunku na niebiesko). Jakie wybrać?

Bierzemy otoczenie o długości od 1 do lub – w zależności od tego, które z nich jest bliżej 1. W naszym przykładzie będzie to (na końcu pokażę Ci, jak robić to bardziej ogólnie). Zaznaczam to otoczenie na rysunku:

Zaznaczone otoczenie 1 na rysunkuNa rysunku zaznaczyłem też – które obieram właśnie w ten sposób (jeszcze raz podkreślam, że zupełnie arbitralnie – byle zawierało się pomiędzy i ). Policzymy je za chwilę (od 1 trzeba będzie odjąć ), a na razie zwróćmy uwagę, że dla tego wybranego przez nas otoczenia spełniona odpowiadające mu otoczenie wartości zawiera się w tym wyjściowym z epsilonem:

Zaznaczony zbiór wartości odpowiadający wybranemu otoczeniu 1 Z rysunku widać, że nasze obliczymy tak:

Jasne jest, że powyższe rozumowanie można by przeprowadzić niezależnie od wyboru na początku. Czyli dla każdego dobierzemy takie , że spełniony będzie warunek:

Zatem funkcja w punkcie  ma granicę równą . Pokazaliśmy, że:

Granice funkcji Cauchy’ego – przykład ogólny

Uogólniając sposób wykorzystywany w powyższym przykładzie (tak, żeby nie trzeba było np. rysować wykresu funkcji) aby wykazać, że funkcja osiąga granicę  g  w punkcie   z definicji Cauchy’ego, można:

1. Rozwiązać równania:

2. Przyjąć za :

– czyli mniejszą spomiędzy odległości między a krańcami przedziału i (w przykładzie powyżej wynikało jasno z rysunku, która z nich jest mniejsza).

Granice funkcji Cauchy’ego – przykład 2

Wykaż z definicji Cauchy’ego, że liczba  nie jest granicą funkcji  przy x dążącym do 1.

Zilustrujmy. Mamy dowolnie małe otoczenie wartości :

Otoczenie wartości 0,3i mamy pokazać, że nieprawdą jest, że dla każdego takiego otoczenia znajdziemy takie otoczenie argumentu 1, że odpowiadające mu otoczenie wartości zawierać się będzie w wybranym na początku.

Z logicznego punktu widzenia: mamy pokazać, że istnieje takie otoczenie wartości 0,3, dla którego nie znajdziemy żadnego otoczenia argumentu 1, że odpowiadające mu otoczenie wartości zawiera się w początkowym otoczeniu wartości 0,3. Ujmując to bardziej szpanersko: negacja odwraca kwantyfikatory.

Nie będzie to trudne. Spójrzmy na rysunek:

Zaznaczone wartości x1, x2Widać, że choćbyśmy stawali na głowie, nie dobierzemy takiego otoczenia 1, żeby odpowiadające mu otoczenie wartości zawierało się w początkowym:

Zaznaczone przykładowe otoczenie 1Widać rysunku, że wystarczy wziąć byle jakie , Przyrównać  do  i wyznaczyć epsilon. Pokażemy w ten sposób, że istnieje taki , dla którego nie istnieje takie , że:

…a będzie to znaczyło, że funkcja nie osiąga granicy równej 0,3 w punkcie 1.

Do dzieła zatem. Biorę sobie (arbitralnie)

Czyli obliczyć muszę równanie:

Zatem istnieje taki epsilon (), dla którego nie istnieje takie , że:

Czyli pokazaliśmy, że funkcja nie osiąga granicy równej 0,3 w punkcie 1.

Granice funkcji Heine’go – przykład 3

Korzystając z definicji granicy funkcji Heine’go wykaż, że granicą funkcji  w punkcie 2 jest liczba 9.

Należy więc wykazać, że:

…korzystając z definicji granic funkcji Heine’go.

Przypomnijmy definicję:
Liczbę g nazywamy granicą funkcji w , jeśli:

Definicja granicy funkcji

W naszym zadaniu będziemy wykazywać, że dla dowolnego ciągu wyrazów dążącego do 2, odpowiadający mu ciąg wartości funkcji dąży zawsze do 9.

Uwaga: nie wystarczy, że weźmiemy sobie jakiś byle jaki ciąg dążący do 2, np.  i pokażemy, że odpowiadający mu ciąg wartości:  zbiega do 9. Nie wystarczy, bo definicja wymaga, aby ta zależność zachodziła „zawsze”, dla dowolnego ciągu. Nie wystarczy wiec, że pokażemy, że zachodzi w jakimś konkretnym, wybranym ciągu.

Bierzemy więc:

Jeżeli ciąg dąży do 1 powyższa granica nie jest symbolem nieoznaczonym. Z własności ciągów zbieżnych (mnożenie ciągów zbieżnych) wiemy, że:

dla dowolnego ciągu dążącego do 1.

Dowodzi to, że dana funkcja osiąga granicę równą 9 w punkcie 2.

Granice funkcji Heine’go – przykład 4

Korzystając z definicji granicy funkcji Heine’go wykaż, że granicą funkcji  w punkcie 1 nie jest liczba 2.

Definicja granicy funkcji mówi nam, że dla każdego ciągu argumentów dążących do 1 odpowiadający im ciąg wartości powinien dążyć do 2 – żeby 2 była granicą funkcji w 1.

Aby pokazać coś odwrotnego, czyli to, że 2 nie jest granicą funkcji w 1 musimy więc pokazać, że istnieje taki ciąg argumentów dążący do 1, że odpowiadający mu ciąg wartości nie dąży do 2 – logiczne, prawda?

Bierzemy więc na przykład bardzo typowy ciąg argumentów dążący do 1:  ( dąży do 0 ze wzoru: stała podzielić przez nieskończoność).

Odpowiadający mu ciąg wartości funkcji wyglądać będzie następująco: . Jego granica…

…nie jest równa 2.

Nie jest więc prawdą, że dla każdego ciągu argumentów dążących do 1 odpowiadający im ciąg wartości dąży do 2 (bo znaleźliśmy taki ciąg argumentów, że odpowiadający im ciąg wartości dąży do , a nie do 2).

Zatem pokazaliśmy, że dana funkcja nie osiąga granicy równej 2 w punkcie 1.

Porównanie definicji

Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że definicja Heinego jest szybsza, bardziej zrozumiała i wygodniejsza do praktycznych zastosowań? 🙂

KONIEC

Kliknij, aby przypomnieć sobie, jaka była definicja Cauchyego granicy funkcji (poprzedni Wykład) <–

Kliknij, aby zobaczyć, jak definicję granicy funkcji zastosować do wykazania trudniejszej granicy (następny wykład) –>

Kliknij, aby powrócić na stronę z wykładami o granicach

8 Comments

  1. Granice funkcji Heinego – przykład 3
    „Jeżeli ciąg x_n dąży do 1 powyższa granica nie jest symbolem nieoznaczonym. Z własności ciągów zbieżnych (mnożenie ciągów zbieżnych) wiemy, że: dla dowolnego ciągu x_n dążącego do 1.”
    Dlaczego dąży do 1? Czy tam nie powinno być 2? Przecież naszym xo jest 2, nie wiem skąd tam wzięło się 1..

    1. 1 wzięła się pewnie dlatego, że przez nie uwagę Pan Krystian zamiast 2 napisał 1. Oczywiście powinno być 2 a nie 1.

  2. Granice funkcji Heinego – przykład 3
    „Jeżeli ciąg x_n dąży do 1 powyższa granica nie jest symbolem nieoznaczonym. Z własności ciągów zbieżnych (mnożenie ciągów zbieżnych) wiemy, że: dla dowolnego ciągu x_n dążącego do 1.”
    Dlaczego dąży do 1? Czy tam nie powinno być 2? Przecież naszym xo jest 2, nie wiem skąd tam wzięło się 1..

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Your comment will be publicly visible on our website along with the above signature. You can change or delete your comment at any time. The administrator of personal data provided in this form is eTrapez Usługi Edukacyjne E-Learning Krystian Karczyński. The principles of data processing and your related rights are described in our Privace Policy (polish).