Czy wszystkie liczby da się zapisać w postaci ułamka?
Przez długi czas matematyka opierała się wyłącznie na liczbach naturalnych, całkowitych i wymiernych. Ułamki były wystarczające do mierzenia pól, długości, podziału dóbr. Wszystko wyglądało elegancko i spójnie.
Aż do momentu, gdy ktoś spojrzał na przekątną kwadratu o boku 1.
Jej długość wynosi √2.
I właśnie ta liczba wywołała jeden z pierwszych poważnych wstrząsów w historii matematyki.
Pokażemy teraz klasyczny dowód, że:
√2 nie jest liczbą wymierną.
Czym jest liczba wymierna?
Liczba wymierna to taka, którą można zapisać w postaci:
gdzie:
- i są liczbami całkowitymi,
- ,
- ułamek jest nieskracalny, czyli NWD(p,q) = 1.
To ostatnie założenie jest kluczowe. Jeśli już zakładamy, że liczba jest wymierna, możemy przyjąć, że zapisaliśmy ją w postaci maksymalnie uproszczonej.
Strategia: dowód nie wprost
Nie będziemy próbować „wprost” pokazać, że √2 nie jest ułamkiem.
Zrobimy coś sprytniejszego.
Załóżmy przeciwnie, że √2 jest liczbą wymierną.
I zobaczmy, dokąd to prowadzi.
Założenia
Zakładamy, że istnieją takie liczby całkowite i , że:
oraz że ułamek jest nieskracalny, czyli:
NWD(p,q)=1
Krok 1 – przekształcenie równania
Podnosimy obie strony do kwadratu:
Mnożymy przez :
Co to oznacza?
Lewa strona jest równa dwa razy jakiejś liczby całkowitej.
Czyli:
jest liczbą parzystą.
A jeśli kwadrat liczby jest parzysty, to sama liczba też musi być parzysta.
Zatem:
jest liczbą parzystą.
Krok 2 – konsekwencje parzystości
Skoro jest parzyste, możemy zapisać:
dla pewnego .
Podstawiamy do równania:
Dzielimy przez 2:
A to oznacza, że:
jest parzyste.
Czyli:
jest parzyste.
Krok 3 – sprzeczność
Doszliśmy do wniosku, że:
- jest parzyste,
- jest parzyste.
Ale jeśli obie liczby są parzyste, to mają wspólny dzielnik 2.
To oznacza, że ułamek jest skracalny.
A przecież na początku założyliśmy, że był nieskracalny.
Mamy sprzeczność.
Wniosek
Założenie, że √2 jest liczbą wymierną, prowadzi do sprzeczności.
Zatem:
Dlaczego ten dowód jest tak ważny?
Bo pokazuje coś fundamentalnego:
Nie wszystkie liczby da się zapisać jako ułamek.
To był moment, w którym matematyka musiała rozszerzyć swój świat.
Pojawiły się liczby niewymierne – a wraz z nimi zupełnie nowe spojrzenie na strukturę liczb.
Źródła:
- G.M. Fichtenholz, Rachunek różniczkowy i całkowy, Tom I (wyd. 1966).
