Funkcja z e a dziedzina – dlaczego „to zawsze ℝ” to błąd?

Picture of Krystian Karczyński

Krystian Karczyński

Widzisz w zadaniu e(cosˊ)e^{(\text{coś})} i odruchowo myślisz:

„Przecież exe^x jest zawsze dodatnie, więc nie ma żadnych ograniczeń. Dziedzina? Liczby rzeczywiste.”

Brzmi znajomo?

No właśnie. I tu zaczyna się problem.

Mózg lubi skróty. Matematyka nie zawsze.

Z matematyki – jak z życia – mamy ogrom informacji do zapamiętania. Żeby się w tym nie pogubić, upraszczamy. Tworzymy kategorie.

Jedna z takich kategorii brzmi:

ex>0e^x > 0, więc nie ma problemu z dziedziną.”

I samo w sobie to zdanie jest prawdziwe.
Ale wyciąganie z niego automatycznego wniosku, że cała funkcja ma dziedzinę ℝ, już prawdziwe być nie musi.

Gdzie jest pułapka?

Wyobraź sobie funkcję, w której w mianowniku pojawia się wyrażenie z exe^x.

Wtedy wciąż obowiązuje podstawowa zasada:

Nie wolno dzielić przez zero.

I nagle okazuje się, że mimo iż exe^x nigdy nie jest równe zeru, to całe wyrażenie w mianowniku może się zerować dla pewnej wartości argumentu.

Na przykład po podstawieniu konkretnej liczby (choćby x=1x = -1) możesz doprowadzić do sytuacji, w której mianownik znika. A wtedy koniec – tej wartości w dziedzinie być nie może.

Czyli co?

Nie wystarczy powiedzieć:

„e do czegoś jest dodatnie”.

Trzeba jeszcze:

  • sprawdzić, czy nie ma dzielenia,
  • wykluczyć miejsca zerowe mianownika,
  • przeanalizować całą funkcję, a nie tylko jej fragment.

Najczęstszy błąd studentów

Najczęstszy błąd polega na tym, że patrzymy tylko na wykładnik i zapominamy o reszcie konstrukcji.

A matematyka nie wybacza myślenia kategoriami bez sprawdzenia szczegółów.

Schemat powinien być zawsze ten sam:

  1. Czy jest dzielenie?
  2. Czy jest pierwiastek parzystego stopnia?
  3. Czy jest logarytm?
  4. Czy coś może wyzerować mianownik?

Dopiero po przejściu tej checklisty możemy mówić o dziedzinie.

Morał?

To, że jakiś element funkcji „nie sprawia problemu”, nie oznacza, że problemu nie ma całość.

Matematyka wymaga konsekwencji.
Albo sprawdzasz wszystko, albo liczysz na szczęście.

A szczęście na kolokwium to kiepska strategia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Twój komentarz będzie dostępny publicznie na naszej stronie razem z powyższym podpisem. Komentarz możesz zmienić, lub usunąć w każdej chwili. Administratorem danych osobowych podanych w tym formularzu jest eTrapez Usługi Edukacyjne E-Learning Krystian Karczyński. Zasady przetwarzania danych oraz Twoje uprawnienia z tym związane opisane są w Polityce Prywatności.


Kategorie